19 maja, 2015

#6 Alchemik

Czy krótka książka może być dobra? Owszem może, np. Alchemik.

Alchemik to przypowieść o pasterzu, który porzucił swoje rodzinne miasto, aby podróżować. Taką możliwość dała mu właśnie opieka nad stadem. Przemieszczał się z jednej miejscowości do drugiej, czytywał książki (miał wykształcenie duchowne, a więc umiał czytać), spotykał różnych ludzi i uczył się życia od swoich "podopiecznych". Dwa razy pod rząd przyśnił mu się ten sam sen o odnajdywaniu skarbu wśród Piramid. Uznał to za omen i udał się do wróżki, która nie wyjawiła mu żadnej tajemnicy, jednak poleciła szukać skarbu.

Usuńcie ze swojej pamięci ostatni akapit. Nie było go.

Alchemik to przypowieść o podążaniu za własnymi marzeniami. Książka wskazuje na wartości, jakimi powinniśmy się kierować, aby podążać Własną Legendą - tak jak zostało nam zapisane. Otwierana jest przed nami tajemnica istnienia, mianowicie odkrycie własnego przeznaczenia. To historia o podążaniu za marzeniami i celami. Historia o tym, że trzeba iść drogą, którą podają nam znaki.

Zacznijmy jeszcze raz.

Alchemik to książka, w której splatają się ze sobą różne religie, filozofie i kultury. Główny bohater jest chrześcijaninem, dociera do kraju, gdzie czczony jest Allah. Inni, których spotyka na swojej drodze wyznają wiarę w obecność duszy w każdym ciele, przedmiocie, ziarnku piasku - elementy buddyzmu. Filozofia głównego bohatera, która zakłada, że trzeba zamieniać marzenia na cele i je spełniać styka się z filozofią jego chlebodawcy, który żyje marzeniami i nie chce ich urzeczywistniać, aby nie straciły swojej aury niezwykłości. Alchemik to książka o różnorodności świata oraz o jego nieskończoności. Autor nie neguje ani nie stawia na piedestale żadnej idei, wszystkie są równe i każda z nich jest inna.

A może to wcale nie tak?

Alchemik to fantastyka, nierealny świat, w którym można zamienić w złoto każdy metal, pod warunkiem, że tego chcesz.

Ciężko zaklasyfikować tą książkę w jakiekolwiek ramy, ale cieszę się, że ja przeczytałam. Podobały mi się myśli w niej zawarte, było dużo sentencji, trochę jak w Małym księciu. Paulo Coelho prostym językiem opisał trudną do scharakteryzowania niejednolitość świata i odległe od nas filozofie, w które niektórzy wierzą.
Nie sposób wybrać jedynej właściwej interpretacji. Może jest ich więcej? Może każda jest dobra? Może zauważyliście w tej opowieści coś jeszcze?

3 komentarze:

  1. Hmm jeśli trafię, to po nią sięgnę, choćby dlatego, że jest krótka, chociaż na ile znam Coelho, ze sporą ilością jego złotych myśli się nie zgodzę ;p
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście też nie utożsamiam się raczej z większością złotych myśli Coelho, ale mimo tego książkę czytało mi się przyjemnie :)

      Usuń
    2. to człowiek, który pisze dla mas - musi więc robić to tak, aby dobrze się czytało :D

      Usuń

Wszystkie komentarze czytam i w miarę możliwości odpowiadam :)