10 maja, 2015

Jak czytają Polacy?

* Ile książek rocznie czyta statystyczny Polak?
* Jakie książki najchętniej wybierają nasi rodacy?
* Ile wynosi przeciętny księgozbiór w polskim domu?

Pomyślcie i spróbujcie odpowiedzieć na te pytania, zanim przeczytacie artykuł.

Chcę, żebyście mieli świadomość swojej wyjątkowości - to po pierwsze. A po drugie, zamierzam Was nakłonić do zachęcania innych do czytania i szerzenia tego zwyczaju w swoim środowisku szkolnym, domowym, czy w pracy.
Wracając do pytań, odpowiedzi nie napawają optymizmem, niestety. Przeciętny Polak czyta 0,5 książki rocznie. Dużo? Ale ta liczba nie jest w stanie odzwierciedlić tego, jak to wygląda w praktyce. Co 10 z nas czyta częściej niż raz na 2 miesiące. W ubiegłym roku 41,7% Polaków przeczytało jakąkolwiek książkę. Do tej liczby też się nie przywiązujcie, bo można się opierać  o różne źródła, np. badania CBOS, BN, szacunki większych księgarni czy bibliotek porównujących roczne liczby wypożyczeń. Smutną rzeczą jest, że najwięcej czytają dzieci i młodzież... czytają lektury. Poza obowiązkowymi pozycjami rzadko sięgają po inne, a po zakończeniu edukacji nie wyrobiwszy sobie nawyku czytania odstawiają książki zupełnie. Niektórzy nie czytają nawet lektur. Tutaj sama się przyznam, że też nie zawsze mam ochotę i czytam trzy po trzy, albo streszczenie, albo zdaję się na relację innych przed lekcją z lektury. Ale to tylko dlatego, że nie jestem w stanie poświęcić swoich książek na nudne obowiązki. (nie mówię o wszystkich!)
Statystyczny Polak w swoim domu ma 11-50 książek. Ja na własność (moje i wyłącznie moje) posiadam 48.
Z czego wynikają takie niskie wyniki? Według mnie, przede wszystkim z wychowania. Niedaleko pada jabłko od jabłoni sprawdza się. Jeśli Twój rodzic nie czytał, Ciebie też raczej nie będzie ciągnęło. Ratunek w tym, że zostaniesz zainspirowany przez przyjaciela-mola książkowego, świetną nauczycielkę polskiego, przeczytasz przypadkiem książkę, która Ci się spodoba.. Nigdy nie wiadomo, ale jak najbardziej trzeba dążyć do tego, żeby czytać. (Kiedyś napiszę posta na temat "Dlaczego warto czytać", ale to innym razem.) Moja mama czytała mi bajki na dobranoc właściwie co wieczór, aż stopniowo zaczęłam sama czytać i tak mi już zostało. :)
Jeszcze raz gorąco zachęcam do czytania (!!!) i do promowania idei czytania waszym znajomym. W Was leży nadzieja - podnieście statystyki!

1 komentarz:

  1. Ja koleżankę już zachęciłam. Nie czytała właściwie nic, a jak podsunęłam odpowiednie tytuły, to teraz sama mnie zmusza (ostatnio bowiem przechodzę na komiksy).

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie komentarze czytam i w miarę możliwości odpowiadam :)