10 maja, 2015

#2 Więzień nieba

Trzeci tom cyklu "Cmentarzu zapomnianych książek", jednak nie przejmujcie się, jeśli nie czytaliście poprzednich (jak ja). Na wstępie zaznaczono, że opowiadania są ze sobą powiązane, ale można je czytać w dowolnej kolejności. Pierwsza reakcja po przeczytaniu: jak najszybciej muszę przeczytać kolejną!!!
Primo, język, jakim tekst został napisany. Ewidentnie mogę tutaj stwierdzić, że autor uczynił z pisania Sztukę. Zdania są udoskonalone licznymi metaforami, niekonwencjonalnymi epitetami, zabawnymi porównaniami, czy zadziwiająco realistycznymi opisami. Język stanowi w tej kompozycji bardzo ważny element. Dużo zależy oczywiście od tłumaczenia, ale sądzę, że trzeba być naprawdę godnym pożałowania tłumaczem, żeby zepsuć tak piękne pismo. Ja czytałam wydanie "Muzy" z 2012r. z przekładem Katarzyny Okrasko i Carlosa Marrodana Casasa. Co ciekawe w tej stylistyce, zadowoli i wytwornego mola książkowego z długim stażem, jak i niedoświadczonego czytelnika. Tego pierwszego - swoim kunsztem i dopracowaniem, a drugiego - przystępnością.
Portret psychologiczny postaci, jak pozostałe aspekty opowiadania, również został dopracowany. W wielu książkach autorzy (zwłaszcza początkujący) pomijają tą kwestię, chociaż jest ona istotnym dopełnieniem mistrzostwa dzieła. Dzięki dobremu zarysowi charakterów osobowości jesteśmy zdolni wczuć się w ich rolę. Ta kwestia sprawia wiele trudności, wiecie, jeśli kiedykolwiek próbowaliście coś napisać. Czytelnik poznaje bohatera nie tylko z opisu, ale też ze sposobu, w jaki mówi, z jego przemyśleń, wspomnień, sytuacji rodzinnej, kontaktów z innymi bohaterami itd. Czasem nawet charakterystyczny sposób chodzenia, czy wygląd jego pokoju mogą mieć znaczenie. Zwracajcie na to uwagę, kiedy czytacie książkę, bo warto.
Fabuła nieco zagmatwana, trzeba porządnie wtopić się w świat przedstawiony, aby śledzić akcję w pełni. Mimo że nie jest to książka akcji, to trzyma w napięciu, istota zdarzeń zaskakująco posuwa się ku nieznanemu czytelnikowi celu  i nie pozwala nam odpływać myślami do spraw świata realnego. Można się przy niej kompletnie odseparować od przyziemnych problemów, bo naprawdę wciąga. Wszystko wynika z pozornie błahego powodu - ślubu Fermina, który, jak się okazuje, nie od zawsze był Ferminem. Dodatkowo do księgarni Daniela (jednego z głównych bohaterów) i jego ojca przybywa nieznajomy kupując książkę dla kawalera. Kiedy razem z Danielem odkrywamy klucz do tajemnicy, pojawia się następna. Może uda mu się dojść do sedna sprawy i rozwiązać pierwotny problem...
Przeczytajcie KONIECZNIE! Gwarantuję Wam, że ją pokochacie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie komentarze czytam i w miarę możliwości odpowiadam :)