25 lipca, 2015

#22 Wiedźmin. Miecz przeznaczenia

„Nie prowadzi się wojen by niszczyć. Wojny prowadzi się z dwóch powodów. Jednym jest władza, drugim pieniądze.”



„Miecz przeznaczenia” to już mój drugie spotkanie z Geraltem z Rivii. Kolejny zbiór opowiadań autorstwa Andrzeja Sapkowskiego był dla mnie miłym zaskoczeniem po pierwszym tomie. Tym razem historia przemówiła do mnie o wiele bardziej, nawet nie ze względu na treść, a na formę jej podania. Motywem wiodącym w książce jest, jak tytuł wskazuje, przeznaczenie. Przewija się ono przez każde z opowiadań i dzielnie podąża za wiedźminem.






Głównym powodem, dla którego „Miecz przeznaczenia” spodobał mi się bardziej niż „Ostatnie życzenie” jest fakt, że tworzył o wiele bardziej spójną całość. Brak koherentności w pierwszym tomie aż kłuł w oczy i sprawiał, że zupełnie nie mogłam wciągnąć się w książkę. Tym razem książka już bardziej przypomina „pełnometrażową” prozę aniżeli zbitek nowelek. Na ład w tekście zdecydowanie duży wpływ wywarł właśnie lejtmotyw, który osobiście uważam za jeden z najciekawszych. Fatum, które kieruje naszym życiem i nie odstępuje na krok stało się w opowiadaniach wątkiem wiodącym, a zarazem łączącym je w komplet.

Akcja toczyła się wartko i nie przerywały jej co chwilę opisy. Tak naprawdę, „Miecz przeznaczenia” raczej nie zawiera patetycznych ilustracji krajobrazów, postaci itp. Inaczej rzecz się ma w wypadku komentarzy do wyglądu kobiet, które zabrały dosyć dużo cennego miejsca.  Oczywiście to ważne dla zarysu portretów bohaterów, jednak, według mnie, ramy minimalizmu zostały naruszone.
„Miecz przeznaczenia” sprawił, że z chęcią sięgnę po kolejną książkę z wiedźmińskiej serii. Tym razem naprawdę zaciekawiły mnie dalsze losy Geralta, szczególnie, że zakończenie pozostawiło mały znak zapytania nad jego dalszymi losami.



3 komentarze:

  1. Musze w końcu wrócić do Sapkowskiego. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że kolejna Ci się bardziej spodobała :D
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba powinnam jeszcze kiedyś wrócić do pierwszej i ostatecznie stwierdzić, czy to, że mi nie przypadła do gustu było kwestią jej faktycznych braków czy tego, że nie byłam przyzwyczajona do takiej formy i stylu książki ;)

      Usuń

Wszystkie komentarze czytam i w miarę możliwości odpowiadam :)