30 września, 2015

#32 Poczwarka

Rzadko zdarza się przeczytać tak dobrą książkę, że aż żal jej kończyć. Ostatnie dziesięć stron dosłownie przepłakałam, nie tylko z tego powodu, że moja przygoda z „Poczwarką” dobiegała końca, ale również dlatego, że powieść miała na celu wywołać emocje u czytelnika. Dorocie Terakowskiej udało się mnie rozłożyć całkowicie.


Autorka opowiada nam o „doskonałym” małżeństwie, z dobrymi zarobkami, pięknym domem z ogrodem, pewną pracą. Adam i Ewa dobrali się idealnie – obydwoje inteligentni, ambitni i rozsądni. Zdecydowali się na dziecko dopiero gdy byli pewni, że uporają się z zapewnieniem mu optymalnych warunków do życia, mając na myśli m.in. prywatną szkołę, dodatkowe zajęcia sportowe, artystyczne i językowe, a także prestiżowe studia za granicą. Odpowiednie warunki finansowe, społeczne i czasowe zostały spełnione i Myszka została poczęta. Jej życie zostało przewidziane zanim pojawiła się jako embrion, ale jednej rzeczy się nie spodziewano – że urodzi się z ciężkim stopniem niepełnosprawności fizycznej i umysłowej. Z najgorszą postacią downa i dodatkową, niepokojącą czarną plamką na mózgu. Mimo, że lekarz oraz zdrowy rozsądek podpowiadali idealnym rodzicom, aby zostawili swoje dziecko w specjalnym zakładzie, Ewa, sama nie znając do końca swoich motywów, zdecydowała się zabrać Myszkę, tytułową „Poczwarkę” do domu.

„Wybór to świadoma decyzja, a ona ani wtedy, ani dziś nie umiała racjonalnie jej uzasadnić. Wiedziała tylko, że była to decyzja nagła, i gdy już ja podjęła, postanowiła sprostać jej za wszelką cenę. Nie wiedziała, że cena będzie aż tak wysoka.”

Myślę, że to nie lada wyzwanie napisać książkę tak bardzo wkraczającą w strefę moralno-etyczną, a jednocześnie nie wkładać w usta narratora słów nacechowanych emocjonalnie. Inna sprawa, że czasem narrator wchodził w skórę Ewy, Adama lub nawet Myszki. Zostały przedstawione trzy zupełnie odmienne punkty widzenia, a więc momenty ambiwalencji pojawiały się często. W książce dominują opisy, bardzo realistyczne i wstrząsające, stawiające przed czytelnikiem obraz żmudnej pracy, można by powiedzieć syzyfowej, polegającej na niekończącej się nauce życia z niepełnosprawnym dzieckiem. Myszka miała zespół downa ze stopniem upośledzenia, który nie pozwalał jej wypowiedzieć zrozumiałego słowa, ani nauczyć się chodzić aż do szóstego roku życia. Nigdy nie nauczyła się rysować, tańczyć, ani wstrzymywać swoich potrzeb fizjologicznych. Na podstawie przejrzystych i dosadnie traktujących sprawę opisów możemy się domyślać, jak wielki ból codziennie przeżywała Ewa, tym bardziej, że opieka spadła tylko na nią. Mąż, Adam, wyparł się córki, ponieważ zaburzała jego dotychczas idealne życie i zagrażała jego opinii publicznej.

„Myszka urodziła się bogatsza o jeden chromosom. Nie każde bogactwo daje szczęście”

Gdy choroba schodzi na drugi plan, a staje się to niepostrzeżenie i bardzo szybko, wchodzi głęboka symbolika biblijna. Ma ona swój początek już na etapie wczesnego dzieciństwa Myszki, kiedy przez długi czas mama czyta jej Księgę Rodzaju. Księga przewija się przez cały utwór, a w pewnym momencie „Poczwarka” staje się jej piękną reinterpretacją. Same tytuły wskazują na inspiracje starotestamentalną księgą historyczną, szczególnie poematem o stworzeniu świata. W życiu codziennym przewijają się zdarzenia będące aluzją do tej historii. Poza tym można ją ujrzeć naświetloną od innej strony, od strony Myszki, która razem z Nim stwarza świat na nowo, dbając o doskonałość każdego szczegółu. Wyobraźnia dziewczynki, która przekształciła opowiadania o Bogu zasłyszane kilka lat temu w  niesamowity świat, pełen nowych, nieznanych dotąd możliwości oraz niespodzianek może zdumiewać, ponieważ nikt z zewnątrz nie spodziewałby się, że dziecko o tak zaawansowanym stopniu choroby potrafi wytworzyć coś tak genialnego. Co ważniejsze, rozumie więcej niż co poniektórzy dorośli.

„Tu, w Ogrodzie, rośnie małe, cherlawe drzewko. Wszystkie wokół są duże i piękne, a tylko to jedne choruje. (…) I wszystkie drzewa, poza tym jednym w ogóle mnie nie potrzebują. Za to ono codziennie beze mnie umiera i także codziennie na nowo odżywa, gdy podlewam je wodą i obrywam uschnięte listki.”

Topos krainy wiecznej szczęśliwości pojawił się w „Poczwarce” nie bez powodu. Ogród został z pieczołowitością przemyślany i stworzony z namaszczeniem, tak jak Myszka. Jednak w przeciwieństwie do niej, symbolizuje wszelką doskonałość całego świata, pełen ład i harmonię oraz brak niedociągnięć, błędów, brzydoty. Kontrast w stosunku do dziewczynki aż razi w oczy. Coś tak sprzecznego chyba nie mogło się połączyć? A jednak… to Myszka dała początek Ogrodowi, a Ogród napełniał Myszkę życiem. W wyimaginowanym świecie pojawiają się także dwie postaci, alegoryczne do rodziców dziewczynki. Pierwsi ludzie, Adam i Ewa, również perfekcyjni jak otoczenie, w którym żyli, z idealnymi ciałami i beztroskim życiem. Jednak wydawali się plastikowi, jak lalki, Barbie i Ken. Są to o tyle ważne postaci, ponieważ w umyśle Myszki wytworzone zostały jako obraz rodziców.

Dzieci urodzone z różnego typu ułomnościami określa się zaszczytnym mianem „Dar Boga”, ponieważ można je przyjąć lub odrzucić. Przyjmując dar, nie wiemy, co nam przyniesie, czasem nie znamy jego zawartości. Tak samo i dzieci z zespołem downa, zajęczą wargą, wodogłowiem, białaczką, kalectwem niosą dla opiekunów, oprócz wielu wyrzeczeń, mnóstwo niespodzianek. Podobno „Dary Boga” są bliżej Niego dzięki swojej wrażliwości na bodźce oraz tajemnicy, którą On sam w nich umiejscowił.



„Poczwarka” to powieść nie tylko o chorobie. To powieść o rodzinie, jakich naprawdę wiele we współczesnym świecie – u rodziców niekończąca się pogoń za marzeniami, najczęściej wygórowanymi i nieuchwytnymi. A gdzieś z boku dziecko niespełniające oczekiwań, zupełnie nieidealne i odstające od wyobrażeń. Myszka to symbol dzieci zniewolonych, traktowanych jak maszynki do spełniania pragnień. Jak wiele razy rodzice popełniają ten błąd, który potem powielają ich potomkowie? To zamknięte koło, ale jest szansa, aby je zatrzymać. Książka daje nam czas na filozoficzne przemyślenia o naturze cywilizacji. Na pozór ten temat odstaje zupełnie od istoty historii, ale gdy tekst zinterpretujemy luźno, zobaczymy nas samych, wiele elementów z naszego życia zostanie odzwierciedlonych w osobie czy to Myszki, Ewy czy Adama.

Świetna książka, bardzo poruszająca, koniecznie do przeczytania. Wiele wyjaśnia, ale również stawia pytania. Łączy w sobie elementy fantastyczne, przemyślenia natury filozoficznej i szarość życia codziennego. Ukazuje trudy życia z dzieckiem niepełnosprawnym zaledwie cząstkowo, a mimo tego, oddziałują one na czytelnika bardzo mocno. Najbardziej urzekły mnie aluzje do Biblii i śmiała reinterpretacja poematu o stworzeniu świata. Świetnie ukazany kontrast pomiędzy rzeczywistością doskonałą, do której wszyscy dążymy, a tą pospolitą, pełną niedoskonałości, ale prawdziwą, której się wyrzekamy. Napisana językiem łatwym w odbiorze, ale myślę, że „Poczwarka” jest przeznaczona raczej dla osób dojrzałych emocjonalnie, bo wbrew pozorom to ciężka książka.


„Doskonałość jest zimna i boi się zbliżenia”

6 komentarzy:

  1. Smutne jest to, że ta książka ma już tyle lat, jest tak często polecana, a ja nadal jej nie przeczytałam :c Wstyd i hańba! I dziękuję za tak piękną recenzję, która przypomniała mi o tej książce :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Mona Te [Blog]

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię Terakowską, ale tej powieści jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam, to moje pierwsze spotkanie z nią, ale mam w planach siegnac po jej kolejne utwory. Znasz jakieś godne polecenia? Chętnie przeczytam i zrecenzuję :)

      Usuń
  3. Pierwszy raz słyszę o tej książce, a Twoja recenzja przekonała mnie do przeczytania ;)
    http://ksiazkowezacisze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja slyszalam o tej książce różne opinie, ok. 2 lata temu a w bibliotece wzięłam ją z ciekawości ii zdecydowanie nie żałuję!

      Usuń
  4. Niedawno ją zakupiłam i mam wobec niej wielkie oczekiwania. Spodziewam się, że będzie ciężka i chciałabym takową książkę przeczytać. Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie :) Lubię przejmujące książki.

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie komentarze czytam i w miarę możliwości odpowiadam :)