12 stycznia, 2016

Czas na postanowienia!

Podsumowanie było, styczeń się już zaczął, a ja, z lekkim opóźnieniem (chociaż jak na mnie 12 dni to chyba i tak niedużo...) wstawiam moje noworoczne postanowienia.

Wszystkie będziecie widzieć gdzieś na paseczku z boku, aby móc mnie sprawdzać i kontrolować na każdym kroku, czy aby na pewno wszystko idzie zgodnie z planem i czy się nie obijam :)


1. Zaistnieję


Taki wzniosły cel, ale chodzi mi jedynie o to, żeby jakkolwiek pojawić się... Nie, raczej POJAWIAĆ SIĘ w sferze blogowej. Regularnie. Bo przez pół roku, od kiedy prowadzę bloga oprócz wakacji nie miałam okresu, żeby cyklicznie, bez dłuższych przerw bywać u innych bloggerów i u siebie. 
Recenzje i inne posty żyją sobie jak chcą, pozbawione jakiejkolwiek dyscypliny z mojej strony i nie mogę nad nimi zapanować. Także bywa, że opublikuję 3 posty w tydzień, a przez następny miesiąc cisza, pustka i ogólnie bida z nędzą. 

Za to serdecznie Was przepraszam, szczególnie tych, którzy wchodzą tu regularnie (a wiem, że tacy są, z czego bardzo bardzo się cieszę). Postanawiam od teraz jakoś ogarnąć siebie i Księgotekę!

2. Oklepany stosik


Coś co pewnie prawie wszyscy kojarzą, czyli W 2016 PRZECZYTAM TYLE ILE MAM WZROSTU! Nie wiem kto wymyślił wydarzenie, ale przyjęło się dość dobrze, bo to już nie pierwszy jego rok w blogosferze. 
Dla tych, co jeszcze nie są w temacie wyjaśniam - stos książek, które przeczytam w 2016 ma osiągnąć wysokość min. 163 cm! (Przy okazji znalazłam zaletę bycia niskim człowiekiem)

Uważam, że to wyzwanie jest bardzo miarodajne, na pewno bardziej niż "przeczytam ileśtam książek" (ale i to zaraz się znajdzie w moim wyzwaniowym zestawieniu). Bo co to za osiągnięcie przeczytać 130 książek o długości 100-250 stron przy osobie, która tych książek przeczyta 90, ale po 500-800 stron. Oczywiście czcionka, wydanie itd. itp., ale jak pod koniec roku ma się przed sobą tą wizję ponad półtorametrowego stosu literatury...


3. Wycisnę tyle, ile dam radę


Chociaż dla mnie liczy się jakość, a nie ilość, to moim postanowieniem na rok 2016 jest przeczytać na pewno więcej niż w 2015 (63 książki). Teraz celuję w minimum 80, mam nadzieję, że uda się więcej, ale biorąc pod uwagę mój skromny zasób czasu wolnego... Ale dla chcącego nic trudnego! Tym bardziej, że moja lista "Chcę przeczytać" powiększa się z dnia na dzień, a końca już od dawna nie widać. Czas coś z tym zrobić!

PS Prawie całą listę książek do przeczytania możecie znaleźć na moim koncie na lubimyczytac.pl. Prawie, bo drugie tyle jest zapisane w notatkach na telefonie, na skrawkach papieru, w prywatnych wiadomościach, w mojej głowie, generalnie wszędzie.

4. Ujarzmię moje półki


Po pierwsze, wyczytać wszystko, co na nich zalega. Szczęście, że jeszcze tak dużo pozycji się nie nazbierało, bo chyba dwanaście, ale co chwilę dochodzą nowe z biblioteki i zamawiane. No i tutaj powstaje drugi problem, czyli nie mam już gdzie trzymać nowych książek. Muszę a) przystopować z kupowaniem ton literatury b) domontować nowe półki. U mnie pierwsza opcja raczej odpada od razu, więc pozostaje wybrać się do IKEI. 
No i w ogóle nie podoba mi się to, że w tym najbardziej magicznym kąciku mojego pokoju panuje totalna anarchia, nieład i jakaś drętwota. Uporządkuję mój dobytek w jakiś logiczny sposób, może ozdobię go ładnymi obwolutami i zrobię małą rewolucję. Wykorzystam ten moment, kiedy jestem zafascynowana DIY związanym z aranżacją pokoju. 

5. Będę światowa




W tamtym roku przeczytałam tylko jedną książkę po angielsku, w tym roku planuję przynajmniej 3. Wynika to z tego, że chcę poprawić trochę zdolności językowe. Jednak, co ważniejsze, chcę czytać powieści w oryginale, ponieważ co poniektóre tłumaczenia przyprawiają mnie o mdłości i mam ochotę osobiście wygarnąć translatorom za tak słabo i pobieżnie wykonaną robotę. Tłumaczenie to ciężka sprawa, i chyba nie każdy zawodowiec ma tą świadomość, a więc ja splajtuję i stawiam na autentyki. Zachęcam do poparcia, bo z czytania obcej literatury w pierwowzorach niesie za sobą same korzyści! 


6. Tagowanie i inne zabawy


Super, bo to postanowienie nie jest zbyt wymagające - mam zamiar pobawić się trochę w tagi książkowe i różne wydarzenia tematyczne. Będę przejmować raczej od innych blogerów, ale mam w zanadrzu kilka pomysłów, co do tego typu zabaw/ konkursów. 
Jeśli również macie jakieś ciekawe pomysły lub autorskie wydarzenia - koniecznie napiszcie w komentarzach! 
PS Jestem chętna do współpracy z innymi blogerami :)

7. Będę sławna


Ok, wiem, że nie będę sławna, ale mogę trochę pomarzyć... Takim moim celem jest min. 150 obserwatorów do końca tego roku, co z pewnością jest do zrobienia. Wystarczy CYKLICZNIE DODAWAĆ POSTY (czyli ani rusz bez spełnienia 1. postanowienia), ale nie jakieś tam zwykłe posty. Starać się z tymi recenzjami, nie robić ich na pół gwizdka no i czytać dobre książki. Mam nadzieję, że sprawdzi się powiedzenie dobra fama sama niesie, bo nie ma opcji, żeby pojawiło się u mnie jakiekolwiek obs/obs kom/kom i tego typu rzeczy. Współpraca z innymi blogerami? - w porządku, jeśli konstruktywna. Reklama? - jak najbardziej, o ile nie nachalna. 
Czy mi się uda wypełnić to zadanie - zależy głównie od Was :)


Jeśli chodzi o najważniejsze plany książkowe na 2016 r.,to chyba tyle, oczywiście mam nadzieję, że uda mi się zrobić jeszcze więcej niż tutaj wypisałam.
Jakie Wy macie postanowienia na nadchodzący rok? Nie tylko blogowe i literackie, chętnie dowiem się kto jeszcze, oprócz mnie, schudnie 5kg? ;) 


15 komentarzy:

  1. 80 książek to piękny plan, ale wiem, że ja bym nie dała rady, w minionym roku ledwo 60 przeczytałam, a teraz będzie jeszcze bardziej kiepsko z czasem. No i co się z tym wiąże, z regularnością pisania na bloga, ale tak jak Ty chcę się z tego poprawić, chociaż mój blog jest zdecydowanie młodszy od Twojego.
    Życzę Ci aby wszystkie Twoje postanowienia udało Ci się wypełnić :) I abyś miała tych 150 obserwatorów albo jeszcze więcej!
    Buziaki ♥
    ps. ja co prawda odchudzać się nie zamierzam, ale planuję się zacząć zdrowo odżywiać i ograniczyć słodycze ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj - wiara w siebie czyni cuda ;) Ja na początku 2015 byłam pewna, że nie przeczytam więcej niż 50 książek, więc 63 były dla mnie niezłym wynikiem. Najlepiej stawiać sobie małe cele i dążyć do nich konsekwentnie. I to samo tyczy się zdrowego stylu życia, co również praktykuję tą metodą :)

      Usuń
  2. Też musiałabym zrobić porządek z półkami, ale kiedy to nastąpi, nie mam pojęcia. Ten rok łatwy u mnie nie będzie.
    A i owszem, autentyki są zwykle lepsze od tłumaczeń. Tyle, że jestem z natury dość leniwa i po prostu wole sięgać po polskich autorów, szczególne, gdy sobie coś kupuje :)
    ewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mi uświadomiłaś, że nie wspomniałam o jednym z ważniejszych... czytać polskich autorów! Zawsze zmuszam innych ludzi na półki ze "swojską" literaturą, a tutaj co! Nie popisałam się, dla mnie książki w oryginale polskie nadal są lepsze niż zagraniczne.

      Usuń
  3. Trzymam kciuki, bo masz naprawdę fajne i oryginalne postanowienia. Ale najbardziej, to życzę ci tych 150 (i nawet więcej, zasługujesz!) obserwatorów, bo my, Blogerzy wiemy jak to jest. Zawsze miło jak ktoś czyta nasze posty. Buziaki, Idalia ;*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo miło czytać takie komentarze! :)

      Usuń
  4. Jak najbardziej życzę ci powodzenia! :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/01/restart.html

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak ja w tym roku również planuję przeczytać jakąś angielską powieść w oryginale. Mam nadzieję, że sprostam wyzwaniu i trzymam za Ciebie kciuki:)
    Mi też zaczyna brakować miejsca na książki i nie bardzo wiem co z tym zrobić. Kupować nie przestanę, więc ja również będę musiała zrobić jakieś przemeblowanko :D Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, to przemeblowanie to w ogóle trudna sprawa, tym bardziej, że mój pokój nie należy do większych. Ale jak mówiłam, dla chcącego nic trudnego więc i ja trzymam za Ciebie kciuki! :)

      Usuń
  6. Ja w tym roku również biorę udział w wyzwaniu "Przeczytam tyle ile mam wzrostu". Przede mną 167 cm :D Trzymam kciuki, aby udało Ci się wypełnić wszystkie postanowienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może zwolenniczką hasła Nowy Rok, nowa ja nie jestem, to twoje postanowienia są naprawdę przemyślane :) Twój cel z obserwatorami jest jak najbardziej do osiągnięcia, ale regularność w publikowaniu postów to podstawa, jak sama zauważyłaś. Ja również nie mam, gdzie trzymać książek, ale na nowe półki też nie mam co liczyć, więc muszę być kreatywna ;) Mam nadzieję, że uda ci się dotrzymać swoich postanowień!

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę Ci dużo kreatywności, mi też się przyda. Na książki zawsze znajdzie się miejsce, ja mam sporo pomysłów, gdzie je jeszcze "upchnąć" ;)

      Usuń
  8. Trzymam kciuki. A żeby pomóc Ci w byciu sławną obserwuję, będę wpadać i czytać, bo bardzo tu przyjemnie :) Niestety mam taki sam problem jak ty i nie mam gdzie trzymać nowych książek :( upycham je jak mogę...

    pozdrawiam cieplutko!
    ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę wytrwałości w postanowieniach! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ambitne plany, jak widzę :)
    Życzę Ci powodzenia w ich realizacji!

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie komentarze czytam i w miarę możliwości odpowiadam :)