04 kwietnia, 2016

Pochowajcie mnie pod podłogą _ Paweł Sanajew

Widzę „powieść psychologiczna” i biorę. Proste. A rosyjska powieść psychologiczna? Niee no dobra, krótka, muszę ją gdzieś wcisnąć… 2 duże lektury na przyszły tydzień? Nieważne. To rosyjska powieść psychologiczna! Ktoś nie słyszał? Rosyjska powieść psychologiczna.



Nauczona doświadczeniem od początku wiedziałam, że czasu nie stracę. I nie straciłam. W gruncie rzeczy, „Pochowajcie mnie pod podłogą” to autobiografia Pawła Sanajewa, który wychował się w domu chorej psychicznie babci-tyrana. To, dlaczego nie z mamą to już zawiła historia i aby ja zrozumieć w powieść należy się zgłębić.
Żeby ktoś sobie nie pomyślał – przedstawiona wcześniej babcia-tyran Pawła nie bije. Za to gustuje w agnozowaniu u wnuczka mukowiscydozy, postępującej jaskry, gronkowca złośliwego, chronicznego zapalenia górnych dróg oddechowych, anemii. Oj wybaczcie, nie wymienię wszystkich, za to babcia z pewnością dorzuciłaby jeszcze z 10 razy tyle. Atlas chorób zna na pamięć.
Żeby dodać trochę pikanterii… matka i ojczym autora to sławne postaci w Rosji, związane z aktorstwem i reżyserstwem. Możecie się spodziewać, że wydanie tej książki (w niemałych nakładach) wywołało ogromny skandal w Rosji.

Dla mnie sama fabuła już rysuje się na tyle ciekawie, że trzeba byłoby mieć ultra wielki antytalent do pisania, aby ją zepsuć. Hipochondria* w osobliwej postaci, bo całkowicie przelana ze schorowanej, starej babci na w gruncie rzeczy zdrowego Saszę. To bardzo smutna historia o zniszczonej psychice, zniszczonym dzieciństwie, zniszczonej rodzinie i zniszczonych marzeniach. Jednak Sanajew ani myśli wprowadzać czytelnika w przygnębiający nastrój, bo pisze z  wybitnym w tej sytuacji humorem, co wcale nie sprawia nienaturalnego wrażenia. Oplata tą dołującą sytuację w miękkie słowa z taką zręcznością, że nie sposób odmówić mu sympatii.

Oprócz tego, że „Pochowajcie mnie…” to świetny przykład świetnej rosyjskiej powieści psychologicznej, to również świetnie radzi sobie z nudnym stereotypem autobiografii. No kto by nie chciał wydać książki o własnym życiu, rozwodząc się nad wspaniałościami, może, napomknąć coś tam o wadzie, która się przypałętała (bo nikt nie lubi ideałów)? Paweł Sanajew być może też chciał, ale się powstrzymał i zrobił dobrze, bo wydał cudo – ponadczasową autobiografię, przekraczającą ustalone normy. Zhańbił siebie i swoją rodzinę, zbezcześcił własne zasługi i upodlił swoje dzieciństwo, a… wyszło mu to na dobre. Czyż to nie prawdziwy talent pisarski?

Bo przychodzi mi tutaj na myśl kilka pozycji, chociażby „Przeznaczenie to nie wszystko” Elliota Aronsona czy „Pasje utajone, czyli życie Zygmunta Freuda” Irvinga Stone’a i w żadnej z nich nie znajduję tego czegoś. Takiej subiektywnej szczerości, czegoś PRAWDZIWEGO. „Pochowajcie mnie pod podłogą” aż kipi od realizmu. Sanajew odkrywa przed czytelnikiem swoją intymną sferę, coś schowanego w nim, w jego przeszłości. I w gruncie rzeczy razem z czytelnikiem przemierza czeluści straconego dzieciństwa. Pozwala prowadzić się za rękę.
Więc taka forma aktywnego odbioru, dla mnie na ogromny ogromny plus, może i Was zainteresować.

Podsumowując - przeczytajcie.

* hipochondria – zaburzenie psychiczne, często związane z somatyacją; odczuwanie bólów, przeświadczenie o istnieniu choroby i niemożności jej wyleczenia; skupianie się na aspekcie chorób z obsesyjną ciekawością, zafascynowaniem



5 komentarzy:

  1. Nie czytam autobiografii. Ani powieści psychologicznych. Jednak w jakimś stopniu udało Ci się mnie zainteresować akurat tą historią. Nie wiem czy przeczytam, ale pewnie ją zapamiętam :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam powieści psychologiczne! Moje ulubione♥ Z całą pewnością sięgnę po tę książkę! Pozdrawiam :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. z pewnością przeczytam tą książkę. Tematyka jak najbardziej dla mnie ;)
    Pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytuję autobiografii, ale ta wyjątkowo mnie zaciekawiła. Jeśli książka faktycznie przełamuje nudny stereotyp autobiografii, to możliwe, że sama dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytam często tego typu książek, ale fakt, że jest to autobiografia - zachęca mnie.

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie komentarze czytam i w miarę możliwości odpowiadam :)