25 kwietnia, 2016

Radość kwiatów


Od razu zaznaczam, że kolorowanek nie kupuję z wielkiego zamiłowania - otrzymuję je dzięki uprzejmości wydawnictw, zwykle nie pokoloruję nawet więcej niż 3-4 obrazki, ale mogę się zachwycać grafiką, wykończeniem itp.

Radość kwiatów polecam BARDZO, bo niby kolorowanka jak kolorowanka, ale między nimi... creme de la creme: świetne cytaty genialnych artystów [Thoreau, Strode, Szekspir etc.]

I oczywiście absolutnie rozkoszne obrazy, które pozostawiają ogromne pole do popisu.

Myślę, że na tej kolorowance przystanę, bo ile można ;) Na Insta oczywiście moje piękne dzieła. 

Rekomenduję. Bo z dostępnych na rynku kolorowanek ta chyba prezentuje się najciekawiej. 

12 komentarzy:

  1. Cudeńka wychodzą po pokolorowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam cierpliwości do kolorowania. ;)
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest kolorowanka?! Łał, ja myślałam, że to jakieś ładne kartki okolicznościowe. Piękna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękności jak się je pokoloruje! :)
    Można się pozachwycać!
    Pozdrawiam
    http://biblioteczka-na-poddaszu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać, że moja pierwsza myśl była taka sama jak koleżanki u góry- cóż za piękne kartki okolicznościowe :)
    Pozdrawiam- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja właśnie ją koloruję :D I świetnie się przy tym bawię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja chyba nie przekonam się do kolorowanek :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Intryguje mnie ta kolorowanka, bo wydaje się ciekawsza niż te, które do tej pory widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię takich kolorowanek, jak chcę się odstresować to słucham muzyki, nie mam cierpliwości do kolorowania :)

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie komentarze czytam i w miarę możliwości odpowiadam :)