20 czerwca, 2016

IDŹCIE DO KINA! Alicja po drugiej stronie lustra

Kontynuacja "Alicji w Krainie Czarów". Idź na przygodę.


Alicję zna każdy, jeśli nie to odsyłam do początków, ad fontes - recenzja Alicji w krainie czarów - Lewis Carroll. To teraz już każdy, kto miał nadrobić nadrobił (oczywiście mam nadzieję, że nie było potrzeby, bo nie wyobrażam sobie, żeby ktoś Alicji nie kojarzył chociaż troszkę), także mogę przystąpić do dzieła. 
W 2010 r. wyszła superhiperniesamowita wersja baśni w reżyserii mojego jednego z ulubionych twórców filmowych - obejrzałam ją ze 3 razy i wciąż mi mało (z jej recenzją się wstrzymam chyba do 4. razu), więc już ponad miesiąc przed premierą Alicji po drugiej stronie lustra absolutnie wiedziałam, że film muszę obejrzeć koniecznie. Szkoda, że udało mi się dopiero po 2-3 tygodniach, ale dobrze, że chociaż. 

A mogę obejrzeć przecież na kompie. 
Nie możesz. 
Poważnie, nie rób tego, chyba że masz zestaw kina domowego, podłączysz sobie laptopa do TV czy cokolwiek, ale nie rań sztuki oglądając ten film w słabej jakości / na małym ekranie. Gwarantuję Ci, że to będzie jedno z najlepiej wydanych 20PLN w Twoim życiu, bo to jedna z TYCH produkcji, po których z kina wychodzisz z podziwem i się rozglądasz na boki, czy może gdzieś królik ci nie przeleci, Kapelusznik nie wyskoczy z pudełka z popcornem, bo czemu nie, a tak w ogóle to nagle nabrałeś ochoty na majsterkowanie przy zegarze, bo jesteś święcie przekonany, że właśnie w twoim znajduje się teleporter. To już po. A w trakcie siedzisz zwyczajnie wbity w fotel z wielkim WOW i podziwiasz, po prostu podziwiasz ekran, te wszystkie kolory, prześwietne efekty i fenomenalne charakteryzacje przez 1h 48min. A potem się kończą, trwają za krótko i jest Ci smutno.
A na kompie - włączysz sobie film, rozsiądziesz się, po 15 min uznasz, że zjadłbyś kanapkę z dżemem, okazuje się, że nie ma truskawkowego, więc stopujesz i dajesz sobie czas do namysłu. Ok, to w takim razie tosty z mozarellą. Siadasz, zjadasz, w sumie jeszcze jesteś głodny, ale dobra, nie ma nic dobrego. O, powiadomienie z msg "jest coś na jt z polskiego" "nie nie ma" i omijasz najlepsze sceny, po czym stwierdzasz "e, słaby" i wyłączasz po 56 min. Wiem, jak to jest i jakiej siły woli czasem trzeba, żeby się nie rozpraszać nawet na najgenialniejszym filmie / serialu. 

Więc NIE MOŻESZ obejrzec na kompie, weź DVD albo idź do kina, serio.

Nie lubię takich filmów. 
Ja też nie lubiłam, dopóki nie poznałam prawie całej twórczości Burtona (Już wiem, ze to nie on wyreżyserował ApDSL!! Żyłam w błędzie). Myślisz sobie, że jakaś komercja znów dla dzieciaków i nieoryginalne pomysły, bo Alicja była już jakieś 150 lat temu i wgl nie będziesz oglądał, bo wolisz jakiś ambitny dramat z wielką obsadą. Albo po prostu nie oglądasz "bajek" i tyle. Ale jednak spróbuj, bo to, że film jest animowany, wcale nie oznacza, ze jest bajką, a tym bardziej, że jest przeznaczony dla dzieci. Powiedziałabym, że może go obejrzeć każdy, ale zrozumieć niekoniecznie, a produkcja trafi raczej do grupy 12+. Zapewniam, że to jest bardzo, bardzo ambitny film, zrobiony PERFEKCYJNIE (ciężko na mnie wymóc, żebym opisywała cokolwiek tym słowem, uwierzcie) i, jak to u Burtona, z nieobciążającą, ale jednak widoczną dawką refleksji. Parę sentencjonalnych zdań z ust do bólu szczerej i zabawnej Alicji robi naprawdę dużo, ale nawet i bez tego - SZTUKA DLA SZTUKI. 
Zdjęcia w sztos, tych efektów się nie zapomni. 
Oglądałam w 3D (a pewnie jak większość ludzi - nie lubię, bo głowa boli) i to był superświetny wybór, bo wrażenia naprawdę supi. Nie wierzę, że ktoś by tego nie docenił. Nie wierzę. 

Myślałem, że będzie recenzja.
Miała być, ale nie ma, w każdym razie nietrudno wywnioskować, że bardzo polecam, każdemu, idźcie z przyjaciółmi, chłopakami, dziewczynami, rodzeństwem, tatą (bo dzień taty niedługo), mamą (bo już dzień mamy był) DO KINA. Oddajcie hołd sztuce.

Post czekał już trochę i miał czekać jeszcze trochę, ale wstawiam wcześniej, bo zaraz zdejmą z ekranów!!

24 komentarze:

  1. Hahahha :D
    Nie no, uwielbiam!
    I ja dopiero teraz Cię znalazłam? OMG! Ja nieszczęsna! :D

    Moja droga... to jak piszesz... aż mam wrażenie, jakbyś siedziała naprzeciwko mnie i opowiadała! Coś cudownego!
    Postaram się jeszcze zajrzeć do kina - oby mi się udało :3
    Jak na razie planuję iść na Przyjaźń czy kochanie? - też planujesz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, dziękuję bardzo mi miło :))
      Na razie nie planuję, chociaż jeśli polecisz, to się skuszę!

      Usuń
    2. Jak sama pójdę do kina to Ci powiem, czy warto :D
      Ale wiesz - na mnie to działa: w stylu Austen ^^

      Usuń
  2. Wybieram się w weekend z chłopakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja do kina generalnie nie chodzę. Pierwszej częsci nawet nie widziałam, drugiej tym bardziej nie planuje - bo "moi" recenzenci twierdzą, że jest dużo gorsza od jedynki i emmm.... mam zamiar im wierzyć. Szczególnie, że nadmiar CGI mnie bardzo boli zwykle :P
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale przecież tą częścią nie zajmuje się Tim Burton?
    Ja nie obejrzę, pierwsza część nie była dla mnie ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nieeee , faktycznie :( ja byłam święcie przekanana , ze tak !
      No dobra, przynajmniej znalazłam kolejnego dobrego reżysera, ale wielkie dzięki za komentarz, już zmieniam to. Przepraszam za błąd!

      Usuń
  5. Byłam w kinie, potwierdzam wszystko co napisałaś! Niesamowite przeżycie, grzechem jest nie iść na to do kina. :D
    Pozdrawiam!
    Podróże w książki

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię pierwszą część,ale na drugą niestety nie pójdę,ze względu na to,iż ostatnio byłam na Obecności 2.Dźwięk robi swoje i ogólnie duży ekran to same plusy,ale nie mogę się skusić.:/
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja większość filmów oglądam na kompie, ale podłączonym do plazmy i nie ma problemu ;P Jednak na "Alicję..." z pewnością pójdę do kina :)
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Przez okulary nienawidzę 3D, oglądanie przez dwie pary szkieł... Nienawidzę. A Alicję miałam zobaczyć, ale w końcu z koleżanką wybrałyśmy się na Zanim się pojawiłeś, ale tu spodziewałam się czegoś lepszego.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsza część Alicji była w porządku, ale momentami stawała się nużąca, wręcz nudna. Mimo wszystko jestem bardzo zainteresowana, jak wypadnie część druga. Co prawda reżyser się zmienił, lecz wizja została i liczę, że tym razem także mnie zachwyci.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  10. mam voucher do kina i zastanawiałam się na co iść... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie jest to jeden z tych filmów, który muszę zobaczyć. I koniecznie w kinie.Po prostu uwielbiam Alicję. No i Tima Burtona również. :)
    Pozdrawiam,
    K.F. z www.kaniafrania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie jest to jeden z tych filmów, który muszę zobaczyć. I koniecznie w kinie.Po prostu uwielbiam Alicję. No i Tima Burtona również. :)
    Pozdrawiam,
    K.F. z www.kaniafrania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam! I choć pierwszej części nie oglądałam, bo jakoś nigdy nie było okazji to teraz tak... I jestem oczarowana! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwsza część to jeden z moich ulubionych filmów, więc kontynuację muszę poznać już niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja raczej się nie wybieram, ale przyznaję, że Twoja zachęta jest godna podziwu. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Haha, nie no, dziewczyno, dlaczego dopiero teraz się znalazłyśmy? :D
    Już cię lubię i to bardzo. Tą Alicję kocham na tyle, że zainspirowała mnie do pisania własnych wonderlowatych rzeczy. A czemu nie wybrałam się na kontynuację, sama jeszcze nie wiem. Trzeba nadrobić!
    Pozdrawiam :)
    www.bookish-galaxy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Cieszę się, że film Ci się podobał, jednak ja będę jedną z osób, które obejrzą film na laptopie, mimo że kocham Johnny'ego Deppa 💖💝
    Słyszałam, że ten film to porażka, chyba że nie zwraca się uwagi na logiczność produkcji. Także... Spasuję.
    Pierwsza część była okej, druga podobno niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei słyszałam od wielu osób, że druga część jeszcze lepsza. Dla mnie porównywalne i chociaż bardzo do siebie podobne, to jednak z minimalnymi różnicami.

      Usuń
  18. Jestem totalnie uzależniona od Johnny'ego Deppa, więc ten film muszę, po prostu muszę obejrzeć <3

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie komentarze czytam i w miarę możliwości odpowiadam :)